Zbliża się
Wielkanoc, moja siódma Wielkanoc w Andaluzji i dziwi mnie, dlaczego dopiero
teraz zaczynam moją historię z blogiem. Zacznę ten romans, jak każdy się rozpoczyna,
na słodko. Przygotuję kandyzowaną skórkę
z andaluzyjskich pomarańczy i przepyszne mazurki, które planuję na te święta. Bo cóż
przyjemniejszego, niż roznoszący sie od rana zapach skórki z pomarańczy,
unoszący się po całym domu i rozprzestrzeniający się po osłonecznionym letnim
już ogrodzie? Dosadziłyśmy dwie palmy i zrobiło się uroczyście na tą Wielkanoc,
nie tylko z powodu Niedzieli Palmowej, jak samego uroku, jakie palmy wprowadziły w
moim wyjątkowym zakątku w Enix. Rozpoczynam moją podróż kulinarną i mam
przeczucie, że to będzie dobry czas. Od dziś kuchnia pracuje:), jakby
powiedziała Ninka.
Przepis na kandyzowaną skórkę z andaluzyjskich pomarańczy
skórka z 4 pomarańczy
1/2 limonki
1 szklanka cukru
1 szklanka wody
2-3 łyżki ciemnego rumu z Karaibów
1 łyżka masła
Przygotowanie:
Skórkę kroję na
cieniutkie paseczki (mogą to być również całe cząstki lub drobna kostka, jak
kto lubi, ja preferuję paseczki). Wrzucam je do rondla z wodą i cukrem i duszę,
zerkając czy się nie przypala po zredukowaniu wody. Pod koniec duszenia, gdy woda
zredukowała sie do gęstego sosu, ścieram skórkę z limonki i wlewam z niej sok,
dodaję rum i masło. Jeszcze kilka ruchów łyżką i wszystko jest wymieszane, w
gęstym, złotym sosie, skórka staje się przezroczysta i pyszna.... moje dodatki
z limonki i rumu nadają jej dodatkowego, pełniejszego smaku. Po około 40
minutach od wrzucenia skórki do rondla, skórka nadaje się do przełożenia do
słoiczka, odwrócenia dnem do góry i odczekania...
W moim przypadku będzie czekać tylko
do wieczora:), gdy przygotuję kruche spody mazurków i do wypełnienia ich cudowną
słodyczą kandyzowanych pomarańczy, pozostałą resztą z pewnością zajmie się mama..
Z tej porcji mamy 1 słoiczek około 250 ml.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz